Polskie Towarzystwo Dysleksji

Warszawski Oddział Terenowy Nr 1

02-625 Warszawa, ul. Woronicza 15 lok. 100,

tel. (22) 847-95-42, tel./fax (22) 847-95-41

  • STRONA GŁÓWNA
  • AKTUALNOŚCI
  • O NAS
  • DYSLEKSJA
  • NASZA PRACA
  • PUBLIKACJE
  • LINKI
  • KONTAKT
    • Poglądy
    • Jeśli dziecko ma trudności
    • Chcę zrozumieć i pomóc
    • Wskazówki dla nauczycieli
    • Z pamiętnika dyslektyka
    • Jak sobie radzić
    • 10 przykazań uczniowskich

    DO ŚCIĄGNIĘCIA



    Statut PTD
    Deklaracja członkowska

    JEŚLI DZIECKO MA TRUDNOŚCI W CZYTANIU I PISANIU

    zaczerpnięto z Biuletynu nr 1

    Trudna, a nawet wręcz dramatyczna jest sytuacja tych dzieci, które już od najmłodszych lat szkoły podstawowej nie mogą sobie poradzić z nauką, bo nie są w stanic opanować umiejętności czytania i pisania w czasie przewidzianym programem szkolnym. Długie godziny pracy z dzieckiem w domu, wizyty w poradniach, udział dziecka w zespole korekcyjno-wyrównawczym (reedukacyjnym) w szkole lub w poradni nie zawsze dają szybkie, oczekiwane efekty.

    Dzieci te znając litery nie potrafią płynnie czytać, często nieudolnie składają głoski przekręcając wyrazy, gubią sens czytanego zdania. W pisaniu "zjadają" litery (np. końcówki), przekręcają ich kolejność, zniekształcają obraz graficzny wielu liter do tego stopnia, że czasem trudno jest domyśleć się - co to za wyraz?

    Wielu rodzicom trudno jest zrozumieć: jak to się dzieje, że dziecko takie bystre, rezolutne, poprawnie myślące, radzące sobie w wielu skomplikowanych sytuacjach życiowych nie lubi czytać i tak brzydko pisze?! Podczas czytania i pisania bardzo szybko przejawia objawy zmęczenia i zniechęcenia. Wielokrotne powtarzania, przepisywania niekiedy całych zeszytów, długotrwałe odrabianie lekcji też nic przynoszą wyraĽnej poprawy. Problem, o którym mowa, znany jest nauce pod nieco obco brzmiącą nazwą - dysleksja. Czym zatem jest dysleksja? Jakie są jej objawy? Gdzie można znaleĽć pomoc dla takiego dziecka?

    Copyright © 2003-2010 | Wszelkie Prawa Zastrzeżone

    Do góry