RADY I WSKAZÓWKI DLA RODZICÓW
Ewa Ligięza Psycholog-terapeuta
- Nie przechodzić do porządku dziennego nad tym co nas w dziecku niepokoi, nie wierzyć w stwierdzenie typu: to jeszcze za wcześnie na diagnozę, lub że z tego wyrośnie (ryzyko dysleksji stwierdzam już u sześciolatków).
- Nie siedzieć bez końca z dzieckiem nad lekcjami (zapewniam, że można to tak zorganizować, że przestanie być naszym obowiązkiem odrabianie lekcji).
- Nie zabraniać zajęć dodatkowych. Dziecko, jeśli Ľle czyta powinno korzystać z biblioteki fonicznej. Jeśli brzydko pisze jak najszybciej (już od klasy II-ej) powinno uczyć się pisać na maszynie lub komputerze, w póĽniejszej karierze szkolnej będzie to nieodzowna umiejętność.
- w przypadku brzydkiego, koślawego pisma powinno również pisać ołówkiem, zawsze mieć pod ręką dobrą gumkę; dysgrafikom bardzo to pomaga (pomysł mojego syna sprawdził się doskonale).
- Nie rozmawiać bez końca o kłopotach dziecka, nie porównywać go z rodzeństwem. Nie bronić się przed posiadaniem zwierzaka w domu, zwłaszcza psa, to świetne lekarstwo na niekorzystne emocje nie tylko dziecka, my też zmieniamy dotychczasowy "obiekt" zainteresowań, urozmaicamy i wzbogacamy nasze życie.
- Terapię podejmować jak najwcześniej (najlepiej już od zerówki). Jeśli "starszy" dyslektyk ma zaleconą pracę korekcyjną w domu, powinien ją wykonywać zgodnie z zaleceniem terapeuty (często w niewielkich dawkach), porównuję to z antybiotykiem, jeśli go podawać to w ściśle określony sposób, albo wcale.
- Wakacje rozpocząć w dniu zakończenia roku szkolnego i zapomnieć o szkole, rozmawiamy na wszystkie tematy, omijając wszakże jeden - szkoła i wszystko co z nią związane, żadnych ćwiczeń w pisaniu, żadnych dyktand, to przynosi więcej szkód niż zysków. Oczywiście, jeśli nasze dziecko nudząc się sięgnie po książkę, to cieszmy się z tego.
Copyright © 2003-2010 | Wszelkie Prawa Zastrzeżone
