Polskie Towarzystwo Dysleksji

Warszawski Oddział Terenowy Nr 1

02-625 Warszawa, ul. Woronicza 15 lok. 100,

tel. (22) 847-95-42, tel./fax (22) 847-95-41

  • STRONA GŁÓWNA
  • AKTUALNOŚCI
  • O NAS
  • DYSLEKSJA
  • NASZA PRACA
  • PUBLIKACJE
  • LINKI
  • KONTAKT
    • Przyczyny
    • Objawy
    • Zaburzenia
    • Koncepcje
    • Nie tylko dla rodziców

    DO ŚCIĄGNIĘCIA



    Statut PTD
    Deklaracja członkowska

    KONCEPCJE DYSLEKSJI

    Wojciech Brejnak


    Rozmawiając z dzieckiem rozwijamy jego mowę i zapobiegamy trudnościom w czytaniu i pisaniu

    Po co mam tak dużo mówić do mego małego dziecka, przecież ono i tak nic nie rozumie" - powiedziała mi kiedyś pewna matka. Nie słyszała ona jednak o tzw. "wilczych dzieciach", które w ogóle nie posługiwały się mową ludzką.

    Mowa nie jest umiejętnością wrodzoną. Jej rozwój trwa przez kilka lat. Początkowo dziecko porozumiewa się z otoczeniem za pomocą krzyku, dzięki czemu zwraca na siebie uwagę otoczenia oraz ćwiczy swoje narządy oddychania. Około 2-3 miesiąca życia niemowlę zaczyna wydawać trochę inne dĽwięki, które nazywamy głużeniem lub gruchaniem. Nie jest to jeszcze mowa dziecka, lecz proste, nieuświadomione ćwiczenia narządów artykulacyjnych. Jest to jednak ważny okres przygotowawczy do wydawania w sposób zamierzony podstawowych dĽwięków mowy. I dopiero w drugiej połowie okresu po niemowlęcego mamy do czynienia z zamierzonym powtarzaniem dĽwięków, które potocznie nazywamy gaworzeniem. W tym okresie dziecko zaczyna rozumieć niektóre słowa, a nawet proste polecenia. Samo jednak jeszcze słów nie wypowiada. Pierwsze krótkie słowa zaczyna wymawiać pod koniec pierwszego roku życia. Są to najczęściej jedno-, dwusylabowe wyrazy (takie jak np.: ja, daj, mama, tata, baba itp.).

    Rozwój mowy właściwej zaczyna kształtować się u dziecka na przełomie 1-2 roku życia. W tym okresie wyodrębnić można dwa stadia: (1) stadium wyrazu - do około półtora roku oraz (2) stadium zdania - powyżej tego wieku. W okresie 1-2 roku życia dziecko potrafi już wymawiać poprawnie wiele wyrazów, choć w większości są to tylko rzeczowniki. Wymawia już wszystkie samogłoski ustne- (a, o, u, i, e, y) oraz zaczyna poprawnie wymawiać niektóre spółgłoski (p, b, m, n, t, d, k, l, ń, ć), istotnym osiągnięciem dziecka w wieku poniemowlęcym jest opanowanie elementarnego zasobu słów. Z istoty porozumiewającej się z otoczeniem głównie za pomocą gestów i mimiki, którym towarzyszy wydawanie dĽwięków pozbawionych określonego znaczenia, w ciągu 2-3 roku życia staje się istotą mówiącą. Dzieci wychowywane w sprzyjających warunkach środowiskowych (których kontakty słowne z otoczeniem są częste, a potrzeby biologiczne i psychiczne zaspokajane prawidłowo) mają już pod koniec 3 roku życia opanowane podstawy systemu języka ojczystego i to zarówno od strony leksykalnej, jak i gramatycznej. Od strony funkcjonalnej mowa dziecka w tym wieku ma jeszcze charakter sytuacyjny i synpraktyczny tzn., że dotyczy ona bezpośrednio tych czynności oraz przedmiotów i osób, z którymi dziecko ma w danej chwili kontakt.

    U większości dzieci 3-letnich mowa staje się bardziej wyraĽna, stopniowo zanika ich dziecięcy język (typu: "papu", "da", hau-hau"), a wyrazy dżwiękonaśladowcze zastępowane zostają właściwymi wyrazami (zamiast: "koko" - mówią już: "kurka"). Zmniejsza się też znaczenie ruchów ekspresyjnych (mimiki i gestykulacji) w procesie porozumiewania się. Szybko wzrasta u nich zasób słów. Dwulatek zna około 300 wyrazów, gdy zaś trzylatek zna już około tysiąca (a niektóre sześciolatki będą ich znały nawet ponad 6,5 tysiąca). Pod koniec 3 roku życia następuje szybki rozwój składni. Wprawdzie przeciętne ich zdania składają się jeszcze z 3-5 wyrazów, to jednak w wypowiedziach 3-4-latków występują już nieomal wszystkie struktury zdania pojedynczego rozwiniętego, a ze zdań złożonych przeważają współrzędnie złożone (wypowiedzi podrzędnie złożone rozwijają się nieco wolniej).

    Praktyczne opanowanie przez dziecko podstawowych struktur gramatycznych języka, a przede wszystkim umiejętności wypowiadania się zdaniami, wpływa na przekształcenia w obrębie funkcji mowy. Mowa staje się narzędziem porozumiewania się dziecka z osobami z jego otoczenia, a więc staje się narzędziem komunikacji społecznej. Jednocześnie rozwija się symboliczna funkcja języka i coraz bardziej staje się ścisły jego związek z myśleniem dziecka. Dlatego stwierdza się, że dobrze opanowana umiejętność mówienia przez dziecko jest podstawą jego pomyślnego rozwoju umysłowego. Najlepiej pobudzają dziecko do rozwijania zasobu słownictwa i dobrego opanowania umiejętności mówienia wszelkie sytuacje, w których ma ono możliwość częstego obserwowania, działania i wypowiadania się. Zbyt rzadko wykorzystujemy w tym celu wszelkie czynności związane z naszym codziennym życiem. A więc nie tylko zabawy tematyczne ("w sklep", ,,w kuchnię"), ale również wspólne z dzieckiem działania (np. pójście z dzieckiem do sklepu, czy wspólne przygotowanie posiłku) będą sprzyjać poszerzeniu oraz przekształcaniu biernego zasobu słownictwa w zasób czynny. Tak więc bardzo ważnym, a zarazem bardzo prostym sposobem kształtowania prawidłowej mowy dziecka jest częste, wolne i wyraĽne mówienie do niego, a w zasadzie - rozmawianie z nim.

    Rozwijać mowę dziecka będziemy również czytając dziecku wierszyki i opowiadania. Można też pokazując mu różnego rodzaju obrazki wspólnie nazywać przedmioty, osoby i czynności na nich przedstawiane. W ten sposób dziecko osłuchuje się z prawidłowym brzmieniem głosek, których być może nie jest jeszcze w stanie samo wypowiedzieć.

    Kolejnym etapem naszej pracy z dzieckiem powinno być prowokowanie go do wypowiadania danej głoski w izolacji -tzn. samej, a nie w wyrazie. Z małymi dziećmi efekt ten najlepiej uzyskuje się w zabawie, naśladując głosy czy dĽwięki wydawane przez zwierzęta, pojazdy, instrumenty muzyczne itp. I dopiero, gdy dziecko prawidłowo odtwarza daną głoskę, przechodzimy do utrwalenia jej w wyrazach, póĽniej zaś w zdaniach lub w wierszykach.

    I jeszcze taka uwaga. Jeśli chcemy, aby nasze dziecko od najwcześniejszych lat mówiło poprawnie, to powinniśmy zaprzestać zwracania się do niego pieszczotliwie, zniekształcając wyrazy, bowiem ono chcąc się nam przypodobać, może w potocznej rozmowie z nami używać również słów zniekształcanych.

    Pierwsze niepokoje rodziców odnośnie prawidłowości rozwoju rnowy ich dzieci pojawiają się, gdy dzieci mają około 3-5 lat. Bowiem w początkach lat przedszkolnych charakterystycznym w mowie zjawiskiem są tzw. neologizmy dziecięce. Dzieci w tym wieku "zaświecaczem" nazywają wyłącznik elektryczny, "bazgralnikiem" - zeszyt do rysowania lub proszą, aby im "pomasłować chleb". Neologizmy te są niczym innym, jak przejawem praktycznej orientacji w budowie słowotwórczej wyrazów oraz ich związkach etymologicznych. Tworzą je analogicznie do znanych sobie wyrazów. Stopniowo jednak neologizmy te zanikają pod wpływem poprawnej, prawidłowej mowy dorosłych.

    W wieku 5-6 lat większość dzieci ma już dość dobrze opanowaną technikę mówienia i prawidłowo wymawiają wszystkie głoski. Ale w tym wieku mogą występować dość duże różnice indywidualne między poszczególnymi dziećmi w zakresie uczenia się mowy. Zdarza się, że słabo mówiące 3-4 letnie dziecko szybko dogania swoich rówieśników w umiejętności mówienia. Przykładem może być Albert Einstein, jeden z najwybitniejszych fizyków świata (twórca teorii względności), który jako dziecko był utrapieniem dla rodziców i nauczycieli, bo póĽno zaczął mówić i długo mówił bardzo wolno.

    Do około 7 roku życia w mowie dziecka mogą zachodzić różne odstępstwa takie jak np.: zmiękczenia, zastępowanie pewnych głosek (r-l, k-t, sz-s, cz-c, dż-dz) oraz upraszczanie grup spółgłosek (np. wymawianie tylko pierwszej sylaby). Dlatego spróbuję teraz sprecyzować pojęcie wada wymowy, ponieważ nie wszystko co odbiega od normy fonetycznej (odstępstwo od poprawnej wymowy polskiej) zawiera się w tym pojęciu. Do wad wymowy nie zaliczamy tych cech wymowy dziecięcej, które są normalnymi przejawami ich niedojrzałości. A więc nie wolno mylić wad wymowy z jej rozwojowo niedojrzałymi formami. O dziecku 3-4 letnim, które nie wymawia jeszcze w sposób dojrzały głoski "r" lub tzw. szeregu szumiącego (tj. głosek: sz, ż, cz, dż) nie powiemy, że mówi wadliwie, mimo że ta wymowa odbiega od normy fonetycznej. Prawidłowa wymowa tych głosek u większości dzieci następuje dopiero około 5-6 roku życia.

    Do wad wymowy nie można także zaliczyć błędów wymowy wynikających z przyjętego w danym środowisku żargonu oraz tzw. dialektyzmów i regionalizmów, które przecież stanowią lokalną normę językową. Znam wiele osób pochodzących z gór, które są dwujęzyczne. Inaczej mówią w swoim domu, a inaczej wśród górali np. na wakacjach.

    Nie należy też wymagać wymowy zgodnej z pisownią. W języku polskim - jak i w wielu innych - występuje naturalna tendencja do zaoszczędzania wysiłku. Nie rozumiejąc tej prawidłowości wielu rodziców (a czasem i nauczycieli) uczy dzieci mowy pisanej, jak twierdzą: "w trosce o ortografię". Egzekwują np. wymowę: jabłko - zamiast japko. Pięćdziesiąt - zamiast pięćdziesiąt itp.

    W przypadku, gdy nie jesteśmy pewni czy jest to wada wymowy, czy tylko wymowa błędna lub gwarowa, polećmy dziecku wiernie powtarzać dyktowane wyrazy lub całe zdania. Jeśli dziecko potrafi powtórzyć prawidłowo, to znaczy, że wada jest pozorna, a występuje tylko zwykły wpływ środowiska na mowę potoczną. Jeśli natomiast dziecko ma trudności z poprawnym powtarzaniem, może to oznaczać, że narządy mowy nie są zdolne do wytwarzania prawidłowych dĽwięków i że może występować wada wymowy.

    Najczęściej spotykaną wśród dzieci wadą wymowy jest dyslalia właściwa, na którą składają się wady wymowy dotyczące artykulacji, czyli wszystkie nieprawidłowości w wypowiadaniu jakiejś jednej głoski, aż do niemal wszystkich głosek. W obrębie dyslalii wyróżniamy wszelkiego rodzaju seplenienia, reranie, nieprawidłową wymowę głosek k-g, mowę bezdĽwięczną i inne uchylenia od poprawnej artykulacji (np. nosowanie). Gdy wady te występują łącznie (mimo, że zachowany jest rytm, melodia i akcent) - mamy do czynienia z dyslalią całkowitą, czyli bełkotem.

    Wśród przyczyn wyżej wymienionych wad wymowy dzieci wymienia się nieprawidłowości w funkcjonowaniu narządów zaangażowanych w procesie oddychania (będących wynikiem niektórych chorób dróg oddechowych), wadliwą budowę anatomiczną jamy gardłowej, ustnej, nosowej oraz jam rezonacyjnych (zatok przy nosowych), nieprawidłową budowę anatomiczną narządów mowy (języka, warg, podniebienia), mniejszą sprawność czuciowo-ruchową narządów mowy, a także naśladownictwo (w przypadku nieprawidłowej wymowy rodziców lub starszego rodzeństwa).

    Tak jak różne bywają przyczyny wad wymowy, tak również bardzo zróżnicowane jest postępowanie reedukacyjne z dziećmi o zaburzonej wymowie. Z wielu "niby wad" dzieci po prostu wyrastają. Lecz jeśli istnieje choćby cień wątpliwości, że może u dziecka występować wada wymowy, to należy jak najszybciej (co najmniej na rok przed rozpoczęciem nauki szkolnej) zgłosić się z dzieckiem do logopedy, bowiem mieć może ono trudności w nauce czytania i pisania (np. dość często dzieci te piszą tak jak mówią - czyli z błędami).

    Copyright © 2003-2010 | Wszelkie Prawa Zastrzeżone

    Do góry