JESZCZE O DZIECIACH LEWOOCZNYCH
Wojciech Brejnak
Dla bezproblemowej nauki czytania i pisania większe znaczenie ma - jak już pisałem - prawostronna dominacja w zakresie oczu, niż to czy dziecko jest prawo-, czy leworęczne. Na problem dominacji ocznej w ogóle nie zwraca się uwagi. A przecież u tych dzieci ruchy gałek ocznych mają tendencję do kierowania się od strony prawej do lewej i dlatego popełniają one bardzo typowe błędy:
mylą (zarówno w czytaniu jak i pisaniu) litery o zbliżonym kształcie, a odmiennym położeniu, np.: d - b, b - p, w - m, u - n;
mimo, że litery "biegną" od strony lewej do prawej, to te dzieci czytają odwrotnie, np.: rów-jak wór, 23 to-32;
błędnie odczytują niektóre litery w wyrazach, np.: los czytają jak las;
linie proste (a niekiedy i całe szlaczki) rysują od strony prawej do lewej oraz z dołu do góry;
litery i cyfry koliste piszą ruchem zgodnym z ruchem wskazówek zegara, zaś łuki przekształcają w kąty ostre lub rozwarte;
odwracają kierunek niektórych cyfr i liter (tzw. elementy pisma lustrzanego), np.: 1 piszą 1, 3 piszą Ł .
Nie wiedząc o tym, nie stosuje się wobec takich dzieci bardzo prostych zabiegów terapeutycznych. U dziecka takiego należy wytworzyć odruch wodzenia wzrokiem od strony lewej do prawej. Najlepsze efekty daje czytanie z dzieckiem tekstów z tzw. przesłoną. Przesłaniamy cały tekst, aby wzrok dziecka nie był rozbiegany i "zmuszamy" je do wodzenia wzrokiem za przesuwanym w prawo paskiem papieru (trudniejsze wyrazy uczymy czytać sylabicznie, nie po literach).
Czytanie z przesłoną powinno być zalecane również uczniom klas starszych, którzy są lewooczni. Im wystarczą przy czytaniu dwa kartoniki: jeden kartonik przesuwany z góry na dół oddziela poszczególne wiersze, drugi zaś przesuwany od strony lewej do prawej umożliwia czytanie sylabiczne lub całościowe wyrazów. Dzięki takiej technice dzieci lewooczne w czasie czytania nie mylą wierszy oraz zmuszają gałki oczne do wykonywania ruchów od strony lewej do prawej (zapobiegając błędom typu inwersji dynamicznej).
I w ten oto prosty sposób pomagamy dziecku, ucząc je w stosunkowo krótszym czasie niż metodą tradycyjną, kierowania wzroku przy czytaniu od strony lewej do prawej. Zdawać sobie jednak trzeba sprawę, że tempo czytania tych dzieci będzie wolniejsze i że wszystkiego usprawnić się u nich nie da. W wielu sytuacjach życiowych dominujące oko i tak da znać o sobie.
SprawdĽmy więc, czy różnego rodzaju trudności dziecka w wykonywaniu niektórych czynności nie wynikają przypadkiem z faktu, że jest ono lewooczne. Tego rodzaju próby (zadania) wykonywać można razem z dziećmi, przy czym dzieci wy-konująje w pierwszej kolejności.
Zaglądanie do buteleczki. Do nieprzezroczystej buteleczki wrzucamy np. trzy fasolki, guziki. Dziecko ma za zadanie, zaglądając jednym okiem (drugie ma przymknięte) odgadnąć, co jest w buteleczce. Obserwujemy, którym okiem zagląda do butelki.
Patrzenie przez lunetę. Dajemy dziecku lunetę lub zwinięty w rulon kawałek brystolu. Staje ono kilka (pięć-sześć) kroków przed nami i przykładając lunetę do oka (drugie ma zamknięte), rozpoznaje pokazywane mu przedmioty. Możemy też dać dziecku kalejdoskop i poprosić, by opowiedziało, co widzi. Obserwujemy, do którego oka dziecko przykłada lunetę (kalejdoskop).
Podobną zgadywankę można zaproponować dziecku, wycinając dziurkę w kartce papieru. Dziecko bierze kartkę w dwie ręce i powoli ma ją zbliżyć do jednego oka przed rozpoczęciem zgadywanki.
Proponujemy dziecku podglądanie przez dziurkę od klucza. Obserwujemy, którym okiem podgląda. Należy jednak pamiętać, że w każdym z powyższych przypadków nie mówimy dziecku, którym okiem ma patrzeć, bowiem zależy nam na uzyskaniu odpowiedzi, którym okiem spontanicznie zagląda (podgląda), gdyż to właśnie oko jest dominujące.
Copyright © 2003-2010 | Wszelkie Prawa Zastrzeżone
